![]() ![]() |
| |||
Znalazłem w odmętach NET'u swoją pierwszą strone internetową. Klasyfikacja kup i bąków kturą macie z dziale FUN pochodzi właśnie z tamtej strony. A tutaj macie "przedruk" najlepszych newsów(BEZ POPRAWEK I CENZURY WSZYTKO JEST JAK BYŁO): 08.12.03 olaliśmy (przynajmiej ja) ultime ale może pomyśł zostanie wskrzeszony świat jest piękny zajebisty była impra nawliliśmy sie ale całą impre było smętnie. Jak sie towrzycho rozeszło my najbardziej wytrwali(ja żuku rudi i ozzi) wybiliśmy sie do maka,(McDonald) i dostaliśmy takiej brechtawy że ledwo co żuka baba przy kasie zrozumiała, pisałem kuplowi streszczenie a że jeszcze nie do końca mi przeszło po porostu je skopiuje: ale nas brehtawa po stufie złapała w maku- jedynie żuku był w stanie coś zamuwić "poprosze hehhehehehh zestaw ze skrzydaełami 'baba poszła, zgioł sie jakby sie kłanieł i hehehehhehhehehehhehehe ahahahaha" ja z ozim i rudim siedze przy stole i w śmiech (chyba z pieć minut sie śmialiśmy) później patrzymy że sie wszscy naa nas gapią i znowu w śmiech ale odjazd(błęndy zostawiłem by było widać pełnie przekazu [jednak trohe poprawiłem bo aż wstyd];-)) jak zdąrze wyretuszować to wrzuce nowe foto do galeri(jacek co sie gapisz, nic nie widziałeś albo w morde-hehehehE) 22.12.03 Popijawa i poszerzenie kręgu ziomali Wpadł rudi i o****(TU PADAJĄ NAZWISKA) na "święta" rudi był o 9, luzowałiśmy sie chyba do 11 i wtedy wpadłiśmy na pomysł że ozziego długo nie ma i należało by sie zaineresować (morze biedaka trąwaj potącił czy co?). Okazało sie że ozzi nie dość że przyszedł to jeszcze z kumplem(spoko ziomal) i jak zwykle skończyło sie na wybicie do warzywniaka.Potem gdy byliśmy już totalnie najebani przyszedł starszy (i wszyscy nagle znikneli :) ) 9.1.04 Super impry Dopiero teraz pisze bo po raz pierwszy od tygodnia jestem(prawie) trzeźwy. W poniedziałek było najlepiej tak się nawaliliśmy że ozzi zaczoł wyrzucać pake bo bibułach i pety za okno, oczywiście wszystko upadło na parapet tej starej zadymiary piętro niżej. Więc wzieliśmy antene i prubujemy siegnąć i stroncić syf z parapetu ale nie ma opcji, nie sięgnie. To my taśme i dokleiliśmy do końca anteny mopa wychylamy sie nie ma mocnych 5 cm zabrakło. W końcu wyczaiłem wędke i (zalany w trupa) wychylam się przez okno sukces ledwo ale siega. Oparłem sie o parapet a gdy żuku wyczaił że nie sięgam nogami do podłogi złpał nie za szluwke(na szczęśnie)wychylam sie bardziej 1 pet stąciłem zostały 2 już miałem zrzucić drugiego ale żuku sie zaczoł brechtać i nie trafiłem wkurzony do żuka(ale śmiejąc sie od używek)- kórwa trzymaj mnie tylko sie nie śmiej(ze łzami śmiehu w oczach)-w końcu sie udoło. A póżniej mnijsze poprawiny aż do dzisiaj. |
| |||
"18-letni Christian Phillips z Forth Worth w Teksasie jest podejrzany o dostarczenie na 12 posterunków policji ciastek zawierających LSD. Po ich zjedzeniu co najmniej trzech policjantów zachorowało."- Nie nazwał bym tego chorobą. |
| |||
Od dzisiaj w Holandii wchodzi w życie zakaz palenia papierosów w lokalach publicznych - informuje ''Dziennik''. Ale skręty z marihuaną w popularnych coffee shopach nadal będzie można popalać - o ile nie będą zawierać tytoniu. Aż 200 inspektorów ma sprawdzać, czy nowy przepis jest przestrzegany. Za złamanie zakazu właścicielowi lokalu grożą surowe kary - od grzywny, nawet do kilku tysięcy euro, aż po zamknięcie baru. Dla wielu osób jednak takie obostrzenia wydają się być absurdalne. Większość palaczy (czterech na pięciu) popala znacznie słabsze i mniej odurzające skręty, wymieszane z tytoniem, które od dzisiaj będą nielegalne. Tymczasem mocniejsze jointy, tylko z marihuaną pozostaną legalne. Właściciele coffee shopów obawiają się strat. Aby uniknąć utraty klientów lokale budują tarasy przeznaczone dla palaczy albo, co jest tańszym wyjściem, kupują waporyzatory, czyli specjalne inhalatory. Używając ich w czasie palenia mieszanki marihuany z tytoniem dym tytoniowy nie przedostaje się na zewnątrz, tylko jest magazynowany w woreczku, z którego klient wdycha powietrze. ![]() |
| |||
Pomysł opiera się na założeniu że człowiek nie zauważa wszystkiego co znajduje się w jego polu widzenia. Jeżeli zdarzyło się wam szukać czegoś co mieliście dokładnie przed sobą to wiecie o co mi chodzi. Amerykańska agencja DARPA wpadła na pomysł jak pomóc żołnierzom wypatrzeć zagrożenie. Najnowszym projektem jest lornetka która za pośrednictwem elektrod "słucha" myśli żołnierza. Dzięki czemu wie na jaki fragment obserwowanego obrazu żołnierz zwraca uwagę. Zgodnie z założeniami komputer w lornetce uczy się na tej podstawie co przyciąga uwagę żołnierza i jakie reakcje u niego wywołuje to co widzi. Teoretycznie dzięki temu lornetka może nauczyć się np. po zobaczeniu czego żołnierz się boi, jak również jak to coś rozpoznać na obrazie co pozwala jej wyróżnić fragment obrazu przedstawiający zagrożenie(np. snajpera) nawet jeżeli żołnierz by go tym razem przeoczył. Strasznie podoba mi się ta koncepcja "programowania". Może powinniśmy w ten sposób uczyć komputery również innych zadań (np. autopilot bazujący na bazie danych o autentycznych reakcjach pilotów na to co widzą na przyrządach i za szybami). Może to mieć też zastosowanie w reklamie- po przebadaniu dostatecznej liczby osób komputer mógł by się nauczyć na co zwracamy największą uwagę(np na portalu lub w określonej lokalizacji) i dopasować do tego lokalizacje reklamy. |
| |||
Przełomowy eksperyment przeprowadzili naukowcy z japońskiego uniwersytetu Keio. Skonstruowali oni urządzenie pozwalające na sterowanie komputerem za pośrednictwem obrazów, które użytkownik potrafi wygenerować w swoich myślach. W doświadczeniu wziął udział 41-letni mężczyzna cierpiący na zanik mięśni. Za pomocą własnych fal mózgowych potrafił on poruszać awatarem w Second Life, a także prowadzić rozmowy z innymi uczestnikami gry. Do czaszki użytkownika zostały podłączone specjalne elektrody, które odbierały sygnały pochodzące z mózgu. Na razie nie wiadomo kiedy urządzenie wejdzie do masowej produkcji. |
| |||
Firma Voodoo wypuściła komputer o chwytliwej nazwie OMEN. I słusznie bo maszyna bije na głowę konkurencję. Zaczynając od ściany, zasilanie temu potworowi w ponad pół metrowej, aluminiowej obudowie zapewnia 1300 watowy zasilacz chłodzony wodą. Moc kierowana jest do płyty głównej Asus Striker EXTREME II(nvidia i 790I). A w co ta moc pójdzie dalej zależy już od naszej inwencji do wyboru mamy Qady QX9770 i QX9650 oba z 12MB cache pierwszy działa z częstotliwością 3.2GHz na szynie 1600Mhz a drugi 3GHz na szynie 1333Mhz. Tutaj musimy podjąć najważniejszą dla gracza decyzje, czyli jakie dwie grafiki nam bardziej odpowiadają. Od ATI mamy dwa radki 3870 a NVIDIA proponuje 2x GF 8800 ULTRA. Gierki możemy przechowywać na dysku od 300GB do 1TB. O napędach nie będę wspominał bo mamy tu do wyboru całą gamę DVD i Blue-Ray. Zadowolić możemy się standardowym dźwiękiem "Hi-Fi" z płyty bądź kartą z serii extreme CREATIV'a. Pamięci DDR3 dostarcza corsair(2-8GB). Gdy wszystkie poważne decyzje już podejmiemy czas na te estetyczne czyli wybór... koloru chłodziwa(czerwone, niebieskie, filetowe lub zielone.) Całości dopełnia 7' kolorowy wyświetlacz o rozdzielczości 800x480 który pokaże nam co się tylko da z danych o pracy komputera i komplet klawiatura + mysz od Razera. Teraz złe wieści: Po pierwsze najbliżej kupimy go w Anglii, a po drugie cena w zależności od konfiguracji wacha się koło 30tys. zł. Ale w końcu to i tak taniej niż nowy Merol. ![]() |
| |||
Firma iOpener Media opatentowała rewolucyjny dla wirtualnej rozgrywki system. Koniec z tępą AI. System ściąga dane z aktualnie odbywających się wyścigów( dane z GPS w bolidach, stopnie wychylenia kierownicy, wciśnięcia pedałów itp.) i wysyła je do kompatybilnych gier na konsole i PC w czasie rzeczywistym. Projekt nie jest jeszcze dostępny publicznie i nie ma listy kompatybilnych gier. Ale ja będę czekał- chyba każdy chciałby pojechać obok Kubicy. Projekt ma obejmować również monitorowanie innych sportów motorowych. Ja był bym za symulatorem jakiegoś rajdu terenowego (np. Paryż-Dakar). Pożyjemy zobaczymy... jaki majątek będzie kosztować abonament. |
| |||
taki sobie teścik |
| |||
To jest pierwszy test po przepisaniu strony na nowego PHP'a i podrasowaniu strony graficznej |
| |||
A więc blog znowu działa mimo tego że strasznie mnie zniechęciła ekipa kochanego freeMySQL.net. Na początek nie wytrzymam i muszę obrobić dupę tym zkórwysynom. Nie radzę zakładać tam bazy. Pomimo że baza była cały czas aktywna- odczytywana prawie codziennie a nowe wpisy dodawane najrzadziej co dwa tygodnie pewnego pięknego wieczoru znikła, co dziwne konto zostało. Pomimo maili do ... ekipy w/w portalu do dziś nie znam powodu ani przyczyny. Stronka miała umrzeć śmiercią naturalną ale na szczęście człowiek działa pod wpływem impulsu. Za niecałe dwa tygodnie wyjeżdżam do Tunezji i szukając info o miejscach gdzie mógłbym sobie kupić typowo tunezyjski smakołyk znalazłem blog niejakiego kominka(link w linkach lol ). Człowiek pisze z takim polotem i humorem że aż nakręcił mnie do reaktywacji swojego bloga za co mu serdecznie dziękuję. Będę starał sie ku waszej uciesze odtworzyć wszystkie linki i video jakie znajdowały się na stronie- co może nie być łatwe bo sam pokazując je kumplom nie byłem ich w stanie znaleźć inaczej jak właśnie przez tego bloga. Nic nie obiecuje ale w najbliższym czasie planuje poprawić i reaktywować również mechanizm komentarzy. Na dobry nowy początek pojawi sie relacja z Tunezji a w dziale wideo zaczną pokazywać sie również fotki. Niech fale sieci mają tą stronę w opiece i nie pozwolą jej znów zniknąć. |
